Wojna – dalsze scenariusze

Zawieszenie broni i tlący się konflikt przez 3-4 lata

STRESZCZENIE:

Moim zdaniem najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest zawieszenie broni w ciągu 1-2 tygodni, a następnie tlący się konflikt, który potrwa ok. 3-4 lata. Gorąca wojna wybuchnie ponownie, z inspiracji amerykańskiej w chwili, gdy dojdzie do starcia USA – Chiny.

P.S.[EDIT:27.03.2022, g. 10.20]

Po wydarzeniach z 26.03.2022– tym bardziej możliwe.

SZCZEGÓŁY:

Po 25 dniach wojny rosyjsko-ukraińskiej obie strony doszły, jak się wydaje, do punktu zwrotnego. Wyczerpanie zasobów militarnych jest widoczne, a zatem w tej chwili decydują się losy kolejnych kilku miesięcy, a może i lat. Oczywiście nie wiem, bo zarozumiałym byłoby twierdzić inaczej, co się wydarzy. Spróbuję jednak nakreślić scenariusz, który, moim zdaniem, wydaje się być najbardziej realny. Spójrzmy z różnych punktów widzenia.

Rosja

Wielką niewiadomą jest stan świadomości rosyjskich elit, w tym samego Putina. Uważam, że powszechne rozważania o możliwości buntu czy wręcz zamordowania rosyjskiego przywódcy są mało prawdopodobne w tym momencie, lecz w perspektywie 6-12 miesięcy nie zdziwię się, jeśli miejsce na Kremlu zajmie Aleksiej Nawalny. Rosjanie wciąż liczą bowiem na zwycięstwo. Wbrew ukraińskiej propagandzie, Rosja ma duże szanse na istotny postęp militarny w regionie Doniecka i Ługańska. Zdobycie okrążonego Mariupola jest kwestią czasu. O ile nie dojdzie do włączenia się do walki Białorusinów mało prawdopodobne jest natomiast zdobycie samego Kijowa.

Wydaje się zatem, że w sytuacji, w jakiej znalazła się Rosja zawieszenie broni, które konserwowałoby zdobycz w postaci korytarza wiodącego na Krym oraz powiększonych „republik” – Donieckiej i Ługańskiej pozwoliłoby Rosji „wyjść z twarzą” w polityce wewnętrznej, ogłosić „sukces” i zgodzić się na zawieszenie broni.

Ukraińska Republika Ludowa

Taki twór polityczny oczywiście nie istnieje. Wydaje się natomiast, że w przypadku, gdyby powyżej nakreślony plan został wdrożony i zrealizowany, to Rosja, na podbitych terenach zorganizowałaby „nowe NRD” czyli właśnie Ukraińską Republikę Ludową, która stanowiłaby trampolinę do roszczeń terytorialnych wobec Ukrainy oraz była wygodnym,choć początkowo obciążającym, narzędziem politycznego nacisku na Kijów.

Ukraina

Ukraińcy wiedzą, że będą walczyć sami, bez pomocy Zachodu, gdyż ten wyraźnie informuje, że poza pomocą materiałową (oraz wywiadowczą nieoficjalnie) – nie pomoże. Wyniszczeni, osamotnieni, moim zdaniem przystaną na zawieszenie broni, które pozostawi w rosyjskich rękach opisane wyżej tereny. Z punktu widzenia Kijowa – byłby to i tak sukces, ponadto dający nadzieję na odzyskanie utraconych ziem w przyszłości, a jednocześnie zachowujący znaczną część substancji narodu i państwa.

USA

Wydaje się, że USA osiągnęło już na tej wojnie dużo i dalsze wyniszczanie Rosji, a przede wszystkim ryzyko utraty Ukrainy, jest dla USA niekorzystne. W przypadku opisanego zakonserwowania konfliktu USA wciąż dysponowałoby militarnym instrumentem nacisku na Rosję i mogło wywierać nacisk na Moskwę, gdy dojdzie do starcia USA -Chiny. Oczywiście sankcje będą działać, nawet jeśli zostaną poluzowane, więc Rosja, w takim scenariuszu, może się już nie podnieść, wydaje się, że jej kręgosłup został złamany.

Polska

W interesie Polski, co oczywiste, jest „dobicie Rosji”. Najlepiej zgodnym wysiłkiem NATO. Na to jednak nie ma zgody NATO, a przede wszystkim Niemiec i Francji. Ryzyko całkowitego załamania się władzy w Kijowie i rozpadu państwa ukraińskiego powinno jednak skłaniać Warszawę do zaakceptowania utraty przez Ukrainę części terytorium, lecz jednak zachowania realnej kontroli nad większośćią kraju przez Kijów.

Niemcy  i Francja

Interesy tych państw nie muszą być tożsame, ale w uproszczeniu można przyjąć, że są podobne w tym miejscu. Idealnym byłby powrót do „business as usual”, lecz na to szans nie ma. Opisane zawieszenie broni daje jednak pole do dyplomatycznej akcji, zwłaszcza, gdyby na Kremlu dowodził „prawdziwy demokrata”, „Europejczyk” – Nawalny. To pozwoliłoby rządom państw zachodnich przekonać swoje społeczeństwa, że mamy do czynienia z odwilżą, nową Rosją, przemianami. Tylko po to, by zmienić jak najmniej.

Chiny

O chińskiej inspiracji pisałem na początku wojny. Moim zdaniem przesadzone są tezy, że Chiny na tej sytuacji tracą. Podporządkowanie sobie Rosji jest w tej chwili niemal pewne, zatem Chińczycy nie powinni oponować, gdyby w realizacji był opisany wyżej scenariusz. Aktywne zaangażowanie się Chin po stronie Rosji byłoby obecnie bardzo ryzykowne i zagrażało chińskiemu handlowi. Z drugiej strony rozpad Rosji czy załamanie się władzy na Kremlu już dziś – jest również nie na rękę Pekinowi.

Białoruś

Last, but not least, klucze do rozgrywki trzyma Aleksandr Łukaszenka. Jego zaangażowanie się w konflikt po stronie rosyjskiej mogłoby przechylić szalę zwycięstwa na stronę Kremla. Jednak potencjalna skala strat na umocnionych pozycjach ukraińskich mogłaby osłabić i tak nie najmocniejszą pozycję Baćki. Manewr odwrócenia sojuszu i uderzenia na Rosją, moim zdaniem, wcale nie jest tak nierealny. Warto bowiem zwrócić uwagę, że zamrożenie konfliktu jest dla Białorusi najmniej korzystne spośród wszystkich aktorów. Sankcje nałożone na Rosję w długim terminie będą takżę wyniszczać Białoruś, a zatem z biegiem czasu władza Łuakszenki nie będzie miała mocniejszych podstaw. Wydaje się jednak, że sprawczość Baćki może być ograniczona.

Inne scenariusze – III wojna światowa

Nie zgadzam się z M. Budziszem, że w ciągu kilku tygodni możemy wejść w fazę III wojny światowej. Rzecz jasna, wszystko jest kwestią definicji. Można uznać, że w tej fazie już jesteśmy, nawet jeśli konflikt zostanie schłodzony. Moim zdaniem czeka nas zawieszenie broni w ciągu następnych dwóch tygodni (po uprzedniej ofensywie rosyjskiej), a następnie 3-4 lata tlącego się konfliktu, który wybuchnie ponownie w chwili, gdy gorąco zrobi się na linii USA-Chiny.

Zwycięstwo Ukrainy

Pełne zwycięstwo Ukrainy, bez realnej pomocy Zachodu, wydaje się być niemożliwe. Pisząc o pełnym zwycięstwie, mam na myśli wyparcie Rosjan z całego terytorium państwa i odzyskanie ziem utraconych – Doniecka, Ługańska, Krymu.

Długotrwała, kilkuletnia wojna

Teoretycznie można sobie wyobrazić, ze Rosja dokonuje mobilizacji, ściąga dalsze kilkaset tysięcy wojsk, nawet jeśli o mniejszej wartości bojowej, i dokonuje pełnej aneksji Ukrainy. Scenariusz ten wydaje się mało prawdopodobny przede wszystkim dlatego, że wymaga dużo czasu na realizację. Na to Moskwy nie stać .

Jak będzie?

W mgle wojny, w zmieniającym się kalejdoskopie zdarzeń powyższe przewidywania mogą okazać się nieaktualne za kilka godzin czy dni. Przyjmując jednak, że opisany scenariusz ma szansę realizacji – wydaje się, że w dalszej perspektywie spełniać się może wizja świata, o której pisałem niemal dwa lata temu.

Jan Smuga

21.03.2022, g. 1.23 w nocy

P.S. [27.03.2022, g. 10.20]

Uważam, że po wydarzeniach z 26.03.2022 zawieszenie broni jest jeszcze bardziej możliwe. Mój komentarz tu.

1 Komentarz do “Wojna – dalsze scenariuszeDodaj twój →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.