Kiedy USA uruchomi „Smoleńsk”?

Czy lub kiedy USA ujawni okoliczności upadku samolotu pod Smoleńskiem w 2010roku?

STRESZCZENIE:

Sprawa przekazania MIG-ów 29 przez Polskę ukazała, że polskie władze nauczyły się rozmawiać z USA asertywnie i językiem zrozumiałym w relacjach międzynarodowych, językiem pozbawionym frazesów o „honorze” i „guzikach”.

Wydaje się, że istnieje ryzyko ujawnienia przez USA prawdy o Smoleńsku 2010, w celu pchnięcia Polski do wojny. Oceniam, że nastąpi to za ok. 3-4 lata.

SZCZEGÓŁY:

Polska ma dziś więcej szczęścia niż w roku 1939, który jest obecnie przedmiotem wielu odniesień w publicystyce. Przede wszystkim polskiej polityki międzynarodowej nie kształtują już ludzie, który uważają, że w relacjach między państwami istotny jest honor, za który warto walczyć do ostatniego guzika (w dole w Katyniu, jak pisał niezapomniany Fronckowiak). Ostatnie wydarzenia dotyczące potencjalnego przekazania samolotów MIG-29 Ukrainie pokazały (o dziwo!) dojrzałość Prezydenta Dudy i MSZ. Pierwsze przecieki (których źródłem okazał się J. Borell), o tym, że MIG-i mają startować z Łasku nad Ukrainę zostały szybko zdementowane przez Prezydenta Dudę. Późniejsza wypowiedź Pentagonu, dającego „zielone światło, by Polska przekazała MIG-i”, była niczym innym jak próbą wepchnięcia Polski pod nadjeżdżającą ciężarówkę ze żwirem, tudzież mówiąc językiem geopolityki: przerzucaniem odpowiedzialności („buck-passing’iem”).

Odpowiedź polskiego MSZ była wzorcowa, zgodna z regułami gry (oddajemy MIG-i do dyspozycji USA do bazy w Ramstein), co zmusiło USA do zakomunikowania, że przekazanie MIG-ów może budzić wątpliwości)

Dla tych, którzy mieli złudzenia, że sojusznik to ktoś, kto nie wbija noża w plecy, gdy jest mu to wygodne, mogą doznać szoku poznawczego (choć pewnie szybciej wyprą fakty). Jak w soczewce sytuacja ta pokazuje, jak brutalną grą jest polityka międzynarodowa, skoro teoretycznie sojusznicze USA próbowało narazić Polskę na pełnoskalowy konflikt z Rosją, bez parasola ochronnego NATO (Polska uznana byłaby za agresora, więc art. 5 NATO by nie wiązał).

Ciesząc się z tego, że władze polskie odrobiły zadanie domowe i potrafią (przynajmniej dotychczas) rozmawiać z USA tym samym językiem, należy przygotować się na kolejne prowokacje.

Cisza przed burzą

Wydaje się, że ryzyko ich wystąpienia obecnie będzie niewielkie. Nie dlatego, że USA, widząc asertywną reakcję Polski zrezygnuje, lecz z tej przyczyny, że, moim zdaniem, w interesie USA nie jest obecnie „dobicie Rosji”. Byłoby ono w interesie Polski (zawsze, ze względu na nieusuwalny konflikt polsko-rosyjski na pomoście bałtycko-czarnomorskim). USA na tym etapie mogą jednak liczyć na przesilenie w Rosji i „odwrócenie” jej przeciw Chinom, w zamian za rezygnację z części sankcji. Nie trzeba chyba mówić, że ten scenariusz byłby dla Polski niekorzystny.

Kiedy Smoleńsk „w akcji”?

Kiedy w interesie USA może być skierowanie Polski do walki z Rosją? Jeżeli nie uda się manewr skłócenia Rosji z Chinami (a szanse na jego powodzenie są niewielkie), to wydaje się, że będzie to moment wybuchu wojny amerykańsko- chińskiej. USA, nie chcąc nadmiernie angażować się w Europie będą potrzebowały, by uwaga Rosji została skierowana w ten obszar. Moim zdaniem sytuacja taka nastąpi za ok. 3-4 lata, w latach 2025-26. Do tego czasu możliwy jest tlący się konflikt na okupowanej przez Rosję Ukrainie, podsycany przez USA poprzez zaopatrywanie z pomocą Polski partyzantki ukraińskiej.

Jaką kartą zagrać może USA?

Jak pchnąć Polskę do wojny? Wydaje się, że jeśli u władzy pozostanie PiS (i J. Kaczyński?), to argumentem takim może być ujawnienie przez USA okoliczności śmierci Prezydenta Kaczyńskiego i innych pasażerów lotu pod Smoleńskiem w roku 2010. Nikt chyba, kto uważnie śledzi polityczne wydarzenia nie może przejść obojętnie obok wątpliwości, czy rozbicie się samolotu było wtedy przypadkowe czy może nie… Ślepa nienawiść, jaką, jak się wydaje, obdarzają Rosję Jarosław Kaczyński i jego akolici mogłaby prowadzić do działań emocjonalnych, sprzecznych z polską racją stanu.

Co mogłoby zwiększyć prawdopodobieństwo użycia tego argumentu? Wydaje się, że w przypadku, gdyby Niemcy próbowały nadal flirtować z Rosją, to dodatkowo ujawnienie roli D. Tuska, bratającego się ówcześnie z Putinem mogłoby wywołać trzęsienie ziemi na polskiej scenie politycznej, zwłaszcza gdyby wypłynęło dossier „Prezydenta Europy” zgromadzone przez kontynuatorów pracy Reinharda Gehlena, wybitnego oficera Abwehry.

Zeleński mówi do Polaków czy do Niemców?

Co skłania dziś szczególnie do rozważenia takiego scenariusza? Wypowiedź Prezydenta Zelńskiego w polskim parlamencie, podczas której niedwuznacznie zasugerował, że to Rosjanie zabili pasażerów polskiego samolotu w roku 2010. Ukraiński przywódca wydaje się mieć dość bliskie kontakty zarówno z Mossadem, jak i CIA, choć oczywiście trudno ocenić czy jest wprost zadaniowany czy też jedynie wykorzystuje te relacje dla należytego wykonywania swej funkcji. Możliwe jest oczywiście, że odwołanie się do „Smoleńska” przez Prezydenta Zeleńskiego było jedynie retoryczną zagrywką, obliczoną na rozbudzenie polskich emocji i zwiększenie pomocy dla krwawiącej Ukrainy. Być może. Być może był to, na razie, sygnał do Niemiec, by grały z klucza podanego przez USA, jeśli nie chcą na dziesięciolecia stracić wpływów w Polsce. Wydaje się bowiem, że ujawnienie przeszłości D. Tuska musiałoby spowodować całkowitą anihilację stronnictwa niemieckiego, działającego obecnie pod nazwą PO.

Jan Smuga 13.03.2020, g. 0.05

1 Komentarz do “Kiedy USA uruchomi „Smoleńsk”?Dodaj twój →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.